dla Zosi, na potem...

9 stycznia 2011

Przedstawienie

W sobotę byliśmy z mamą zajęci sprzątaniem domu.
Jakoś tak w południe przyszedł do Ciebie Bartek i bawiliście się razem w pokoju, a my w tym czasie mogliśmy spokojnie ogarnąć całą chatę.
Popołudniu zawołaliście nas na przedstawienie, które sami wymyśliliście. Ja i mama nie wiedzieliśmy co kombinujecie, ale razem z babcią poszliśmy na górę i rozsiedliśmy się na przygotowanych dla nas miejscach.
Myśleliśmy że to będą jakieś wygłupy i nie spodziewaliśmy się, że potraficie razem coś takiego wymyślić.
Okazało się, że Bartek ma naprawdę talent aktorski, a jego spontaniczny występ był bardzo zabawny.
Tobie też bardzo dobrze poszło, ale to Bartek grał w tym przedstawieniu główną rolę.



Razem z mamą i babią nie mogliśmy wyjść z podziwu, że sami na to wpadliście. Oczywiście po występie okazało się, że trzeba za oglądanie zapłacić.
No i zapłaciliśmy bo było za co.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza